„Reżimy, które miały być wieczne upadły, a my cierpliwie robimy swoje” – niepublikowana dotąd rozmowa ze zmarłym w niedzielę biskupem

Andrzej Grajewski rozmawiał z biskupem Kazimierzem Wielikosielecem OP o sytuacji katolików na Białorusi.


Niepublikowany dotąd, autoryzowany wywiad Andrzeja Grajewskiego ze zmarłym 8 lutego bieżącego roku biskupem Kazimierzem Wielikosielcem, administratorem sede vacante archidiecezji mińsko-mohylewskiej (od stycznia do października 2021 r.). Rozmowa została przeprowadzona w lutym 2022 r. na Jasnej Górze.

Andrzej Grajewski: W styczniu 2021 r papież Franciszek przedłużył Ks. Biskupowi okres pełnienia funkcji biskupa pomocniczego w diecezji pińskiej, a dodatkowo uczynił go administratorem apostolskim sede vacante archidiecezji mińsko-mohylewskiej. Był nim Ks. Biskup do października 2021 r. Jaki to był czas?

Bp Kazimierz Wielikosielec OP: Robiłem to, do czego zostałem powołany przez Ojca Świętego. Znam specyfikę mojego Kościoła, gdyż na tych terenach się urodziłem, a całe moje życie kapłańskie jest związane z Białorusią. Zaraz po święceniach kapłańskich w latach 1984-91 byłem proboszczem parafii w Iszkołdzi, k. Nieświeża, później przez dziewięć lat pracowałem w Baranowiczach, następnie sześć lat w Brześciu, a później pięć lat w Pińsku, gdzie byłem biskupem pomocniczym u boku kard. Kazimierza Świątka, jednej z najważniejszych postaci dla Kościoła katolickiego na Białorusi po 1991 r. Wcześniej przez wiele lat blisko współpracowałem z abp Tadeuszem Kondrusiewiczem, jeszcze w czasie, gdy jako młody ksiądz został przysłany do parafii w Grodnie. Znałem więc dobrze sytuację Kościoła w całym kraju i jego problemy. W czasie mojego urzędowania w Mińsku wszystkie sprawy były załatwiane na bieżąco. Ważnym wsparciem dla mnie w tym okresie była posługa nuncjusza apostolskiego abp. Ante Jozića, który przyjechał do Mińska w październiku 2020 r.

Jak rodziło się powołanie kapłańskie Ks. Biskupa?

Urodziłem się w 1945 r, pod Brześciem w bardzo katolickiej rodzinie. Po trzech latach służby w sowieckim wojsku zacząłem pracować jako spawacz na budowie w Wilnie i tam rozeznawałem dalszą drogę życiową. Nawiązałem także kontakt z dominikanami, którzy tajnie posługiwali w Wilnie. W tym czasie jedyne seminarium katolickim w Związku Sowieckim, poza Kownem, działało w Rydze. Początkowo nie chcieli mnie tam przyjąć z powodu opinii władz. Przez trzy lata pobierałem więc formację w „tajnym” seminarium duchownym, jakie w parafii Niedźwiedzica w rejonie lachowickim prowadził ks. Wacław Piątkowski. Był to kapłan dla Kościoła na Białorusi bardzo zasłużony, który przeszedł przez syberyjskie łagry. Oficjalnie pracowałem wtedy jako palacz. Po trzech latach studiowania w Niedźwiedzicy zostałem w końcu przyjęty do seminarium duchownego w Rydze, które ukończyłem w 1984 r. Święcenia kapłańskie udzielił mi biskup Julijans Vaivods, wówczas administrator apostolski Rygi i Lipawy, który później został kardynałem. Następnie wróciłem na Białoruś i podjąłem pracę w Iszkołdzie w diecezji pińskiej. Był jedynym księdzem na tym terenie, dlatego musiałem jeździć do wielu kościołów w okolicy.

Gdzie obecnie Ks. Biskup mieszka ?

Mieszkam przy parafii Narodzenia NMP w Homlu, drugim co do wielkości mieście Białorusi, położonym nieopodal granicy z Ukrainą. Jest to część diecezji pińskiej, składającej się z dwóch obwodów: brzeskiego oraz homelskiego. Katolicy zawsze mieszkali na tym terenie. W 1818 r. w Homlu stanął kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP, ale w 1938 r. bolszewicy go zamknęli, jako ostatni z czynnych kościołów w województwie homelskim. Rozstrzelano czterech księży, służących w parafii, a w 1940 r. kościół został zburzony. Przez 50 lat nie było w Homlu żadnego kościoła, parafii, ani księdza. W 1990 r. przekazano nam zrujnowany budynek po byłej cerkwi, zbudowanej pod koniec XIX wieku. W tym miejscu powstał nowy kościół, który w 2000 r. został poświęcony przez kard. Świątka pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Jednak po pewnym czasie okazało się, że jedna parafia w Homlu nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb miejscowych katolików.

Ilu jest katolików w Homlu ?

Myślę, że ok. 20 tys., nie licząc studentów i osób, które przyjeżdżają z okolicznych miejscowości, by uczestniczyć w nabożeństwach. Miasto jest rozległe, a istniejąca parafia nie zaspakajała wszystkich potrzeb. Dlatego odpowiadając na liczne prośby parafian zdecydowałem o podjęciu budowy kolejnego kościoła w miejscu, w którym do kasaty w 1938 r. istniała katolicka parafia pw. Wniebowzięcia NMP. Po osiemdziesięciu latach udało nam się parafię ponownie zarejestrować. Następnie władze wydzieliły nam działkę pod budowę, a projekt świątyni został zatwierdzony radę architektów miasta. W 2018 r. mogliśmy przystąpić do budowy. Parafianami są tam m.in. potomkowie tych katolików z Homla, którzy byli świadkami likwidacji ich parafii w 1938 r. oraz burzenia kościoła w 1940 r. Dzisiaj przeżywają odrodzenie tej wspólnoty, co ma swoją ponadczasową wymowę. Świat się zmienia, reżimy, które miały być wieczne upadły, a my cierpliwie robimy swoje. Pan Bóg nam pobłogosławił i w 1991 r. doczekaliśmy wolności religijnej i możemy w tym miejscu podjąć na nowo przerwaną niegdyś pracę. Obecnie na placu budowy postawione są już fundamenty kościoła. Wybudowaliśmy także kaplicę w której miejscowy proboszcz ks. Leonard Aduszkiewicz OSPPE od trzech lat odprawia Msze św. Budowa świątyni wiąże się jednak z wydatkami, które przekraczają możliwości miejscowej wspólnoty. Sami tego dzieła nie stworzymy, dlatego zwracamy się do katolików w różnych krajach, także w Polsce o pomoc w budowie tego kościoła, który mam nadzieję, będzie także pierwszym katolickim sanktuarium maryjnym we Wschodniej Białorusi.

Katolicy w Homlu są jednak mniejszością?

Oczywiście, im dalej na wschód Białorusi, tym katolików jest mniej. Jednak w samym Homlu jest ich sporo. Działa tutaj 5 uniwersytetów, gdzie studiuje młodzież z całego kraju, m.in. katolicy wywodzący się z innych regionów Białorusi. Także za pracą w tutejszym przemyśle przyjeżdżało wiele osób spoza tego regionu.

Można więc powiedzieć, że katolicy w Homlu reprezentuje przekrój tej społeczności z całego kraju?

To prawda. Dlatego także duszpasterstwo jest prowadzone zarówno w języku białoruskim, jak polskim w zależności od potrzeb parafian.

Jakie są relacje z prawosławnymi ?

Homel jest siedzibą metropolii prawosławnej, a na jej czele stoi obecnie abp Stefan (Nieszczeret), z którym mam bardzo dobre relacje. To zresztą jest charakterystyczne dla całej Białorusi, że relacje różnych wyznań są zazwyczaj dobre. Z prawosławnymi spotykamy się, odwiedzamy się wzajemnie, uczestniczącymi w konferencjach, gdzie podejmowane są tematy kościelne. Cel mamy wspólny: prowadzić ludzi do Pana Boga. I to jest ważne zarówno dla duchownego katolickiego, jak i prawosławnego. Jak współbracia tu żyjemy.

A grekokatolicy także są w Homlu ?

Tak, ale nie mają księdza. Z Mohylewa ksiądz do nich przyjeżdża, aby odprawiać Liturgię. Własnego jeszcze nie mają.

Jaka była rola św. Jana Pawła II dla odrodzenia Kościoła na Białorusi ?

To jego decyzje doprowadziły do odrodzenia się Kościoła na Białorusi oraz nadały mu nowy kształt administracyjny. Do 1991 r. na Białorusi istniała tylko diecezja pińska, gdzie zresztą od II wojny światowej nie było biskupa. W 1991 r. Jan Paweł II ustanowił nowe diecezje dla naszego kraju i mianował biskupów. Tymi decyzjami zapoczątkował nowy rozdział w historii Kościoła na Białorusi. Od tworzenia struktur administracyjnych nie mniej ważne były jego decyzje umacniające kult religijny. Za jego pontyfikatu było koronowanych 7 obrazów maryjnych, które do dzisiaj są w sanktuariach, będącym ważnymi ośrodkami religijnymi i życia duchowego w naszym kraju. Wizerunki Maryi w Brześciu, Budsławiu, Brasławiu, Łohiszynie, Trokielach, Grodnie, Gudogaju otrzymały korony poświęcone przez Jana Pawła II. Stale odbywają się tam wielkie uroczystości i przybywają pielgrzymki.

Katolicy na Białorusi zachowują pamięć o św. Janie Pawle II ?

Wyrazem tej pamięci są m.in. liczne pomniki papieża, które stanęły w wielu miejscach na Białorusi. Sam budowałem taki pomnik w Brześciu. Wszyscy wiedzą, że była to postać opatrznościowa dla naszego Kościoła. Na jubileusz 20. jego pontyfikatu z całej Białorusi pojechało do Watykanu blisko 800 katolików z całego kraju, aby osobiście papieżowi podziękować za wszystko, co zrobił dla naszego Kościoła.

Budujący się kościół w Homlu może być w przyszłości sanktuarium maryjnym?

Taki mamy zamiar i modlimy się o to wytrwale, aby to było w przeszłości sanktuarium Matki Bożej Homelskiej. W kaplicy jest obraz Maryi, który kiedyś będzie w głównym ołtarzu. Powstał w Baranowiczach w trakcie restauracji jednego z historycznych wizerunków Matki Bożej. Wówczas kard. Świątek prosił, aby zrobić kopię tego historycznego wizerunku i on jest teraz w Homlu.

Ks. Biskup ma nadzieję na konsekrowanie tej świątyni ?

Jeśli taka będzie wola Boża. A jeśli to będzie inny biskup, moja radość będzie nie mniejsza.


Bp Kazimierz Wielikosielec OP – święcenia kapłańskie otrzymał w 1984 r. w Rydze. Później pracował na Białorusi. Od czerwca 1999 r. był biskupem pomocniczym diecezji pińskiej, która wchodzi w skład metropolii mińsko-mohylewskiej i obejmuje swoim zasięgiem obwód brzeski i obwód homelski. W okresie od stycznia do października 2021 r. pełnił urząd administratora apostolskiego sede vacante archidiecezji mińsko-mohylewskiej.

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski Andrzej Grajewski W redakcji „Gościa Niedzielnego” pracuje od czerwca 1981 r. Dziennikarz działu „Świat”. Doktor nauk politycznych, historyk. Autor wielu publikacji prasowych i książek – m.in. „Wygnanie” oraz „Agca nie był sam: wokół udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II”.