Już sam wygląd tego tomu robi wrażenie, bo jest to opasła księga, licząca aż 1008 stron. Nic w tym jednak dziwnego – „Szczęśliwe dni” to zbiór wszystkich opowiadań Pawła Huellego, a zmarły ponad dwa lata temu pisarz stworzył ich niemało. „Mam taki rytm pracy – który ukształtował się bezwiednie, a później się go trzymałem – że piszę powieść, potem tom opowiadań, a po nim znowu powieść i tak dalej” – zwierzał się w rozmowie opublikowanej pośmiertnie na łamach „Toposu”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








