Kiedy mówimy dziś nad Wisłą o wywożeniu na roboty do Rzeszy, najczęściej mamy na myśli Polaków i inne narody środkowej i wschodniej Europy. W okupowanej Polsce Niemcy porywali ludzi do pracy nawet w czasie łapanek urządzanych na ulicach. Większość Polaków trafiło do pracy w niemieckim rolnictwie. Zazwyczaj było to lepsze niż praca w fabryce, gdzie robotnicy byli skoszarowani i kiepsko żywieni. W jeszcze gorszej sytuacji byli mieszkańcy Związku Sowieckiego, których Niemcy traktowali z większą pogardą. Zdarzało się, że sowieccy jeńcy wojenni byli wysyłani na roboty do Rzeszy w czasie mrozów w otwartych od góry wagonach-węglarkach, bez wyżywienia. Bywało, że na stację docelową w niemieckim mieście, w którym mieli podjąć pracę, docierały już tylko zamarznięte ciała.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








