Nepal: Rośnie odsetek urodzeń chłopców

Powód? Częste aborcje, gdy ma urodzić się dziewczynka.

W Nepalu rodzi się obecnie blisko 15 proc. więcej chłopców niż dziewczynek. Przyczyną jest m.in. przerywanie ciąży, jeżeli badania wykażą, że miałaby przyjść na świat dziewczynka - poinformował w czwartek portal dziennika "Kathmandu Post". Zdaniem specjalistów bez ludzkiej ingerencji na każde 100 dziewczynek powinno średnio rodzić się 105 chłopców.

Dziennik zwrócił uwagę, że aborcje ze względu na płeć stały się częste zwłaszcza w największych miastach Nepalu oraz na obszarach, gdzie ludność ma niższy poziom wykształcenia. W prowincji Sudurpaschim różnica między urodzeniami chłopców i dziewczynek sięga 25 proc., w prowincji Madhesh jest niemal równie wysoka - przekracza 24 proc.

W Nepalu, podobnie jak w wielu innych krajach, rodzice wolą chłopców. Zdaniem nepalskich statystyków rodzice, których pierwszym dzieckiem jest chłopiec, zazwyczaj unikają posiadania drugiego dziecka. Jeżeli jednak ich pierworodnym dzieckiem jest córka, często chcą poznać płeć płodu w kolejnej ciąży i decydują się na aborcję, jeśli miałaby urodzić się dziewczynka. Rosnące koszty utrzymania, opieki zdrowotnej i edukacji są również powodem decydowania się na jedynaka i wobec preferencji dla synów - przerywania ciąży w przypadku żeńskiej płci płodu.

Gazeta ostrzega, że dysproporcja pomiędzy płciami prowadzi do długotrwałych problemów społecznych. Jest to obserwowane m.in. w Indiach i Chinach, gdzie młodzi mężczyźni nie mogą znaleźć żon - podkreślił dziennik. W Indiach preferencje dla synów były wzmocnione przez tradycję, zobowiązującą rodziców dziewcząt do wypłacania wysokich posagów rodzicom narzeczonego. W Chinach szczególne znaczenie miała długotrwała polityka jednego dziecka.

Zarówno badanie płci płodu, jak i aborcja ze względu na płeć są w Nepalu zakazane. Nikt jednak nie został jednak dotychczas skazany za załamanie tego prawa - podkreślił "Kathmandu Post".

« 1 »