Drugie czytanie święta Chrztu Pańskiego to fragment dłuższej mowy Piotra w domu setnika, czyli wojskowego dowódcy, Korneliusza z Cezarei.
Drugie czytanie święta Chrztu Pańskiego to fragment dłuższej mowy Piotra w domu setnika, czyli wojskowego dowódcy, Korneliusza z Cezarei. To pierwszy poganin, który wraz z krewnymi i przyjaciółmi przyjął chrzest. Sprawa nie była oczywista: początkowo Kościół składał się wyłącznie z Żydów, którzy uwierzyli Jezusowi. Wydawało się wtedy, że aby dostąpić tej łaski, trzeba być członkiem narodu wybranego. Bóg sam jednak, przez Piotra, wskazał, że można inaczej. Najpierw dając apostołowi widzenie, a potem, w jego i innych uczniów obecności, zsyłając Ducha Świętego na słuchających nauki pogan. Nie można odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego – stwierdził Piotr. I tak młody Kościół otworzył się na pogan. Bo Bóg nie ma względu na osoby, na przynależność do tego czy innego narodu, ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie – wyjaśnił Piotr. Posłał swoje słowo synom Izraela – tłumaczy dalej apostoł – ale jest Panem wszystkich; do nowego narodu wybranego, Kościoła, mogą przyłączyć się wszyscy, niezależnie od swego pochodzenia.
Jeśli jednak fragment ten czytany jest w liturgii w Niedzielę Chrztu Pańskiego, to zapewne z powodu występującej w nim wzmianki o tym, że Jezus został przez Boga namaszczony Duchem Świętym. Stało się to właśnie – wiemy to – podczas chrztu udzielanego przez Jana w wodach Jordanu. Wydarzenie to uświadamia, że Jezus prowadząc swoją misję, „dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła”, działał nie w swoim imieniu, na przekór Ojcu, ale w łączności z Nim i w Duchu Świętym. Zbawienie, które przynosi człowiekowi, to spełnienie pragnienia całej Trójcy Świętej. Bo Bóg naprawdę jest dobry i chce zbawić każdego.
We fragmencie tym warto też zwrócić uwagę na stwierdzenie, że Bóg nie ma względu na osoby. Nie liczy się pochodzenie, godności, pełnione funkcje, znaczenie, władza. Panu Bogu miły jest ten, kto się Go boi, czyli jest pobożny i postępuje sprawiedliwie. To ważne dla nas przypomnienie: nikt z nas, niezależnie od tego, kim jest, nie jest zwolniony z obowiązku starania się o dobre i święte życie.
W swoim wystąpieniu w domu Korneliusza Piotr mówi, że Jezus uzdrawiał wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. Świat dzisiaj chełpi się tym, że jest wolny, bo odrzucił Boga, odwrócił się od Chrystusa. Ale to nie jest wolność. Świat, z którego wypędzono Boga, ma innego pana – takiego, który nie tylko szczęścia człowieka nie chce, ale zrobi wszystko, by człowiek był nieszczęśliwy. Jezus od tego „władcy” uwalnia. Ale trzeba, przez wiarę, pozwolić Mu się uwolnić.
Andrzej Macura W II czytaniu