Jaki powinien być ksiądz?

Posłuchajcie trzech ostatnich papieży podkreślających trzy uzupełniające się odcienie kapłaństwa.

Benedykt, Franciszek, Leon. Każdy z nich o kapłaństwie wypowiadał się wiele razy. Wybrałem z tych wypowiedzi po jednej, najbardziej charakterystycznej dla poszczególnych pontyfikatów. Pokazują odcień kapłaństwa, który każdy z tych papieży chciał podkreślić i wyraźnie zarysować.

„Kiedy papież Benedykt XVI w swoje pierwsze wakacje po wyborze miał spotkanie z księżmi w górach we Włoszech, mogliśmy mu zadawać pytania na rozmaite tematy – wspominał kard. Grzegorz Ryś – Wtedy jeden ksiądz zapytał: «Co mamy robić w sytuacji, kiedy spada liczba księży?». I zasugerował papieżowi: «Może byśmy zaczęli święcić żonatych mężczyzn?». A Benedykt mówi tak: «Jak spada liczba księży, to trzeba rozbudzać charyzmaty wśród świeckich. Więcej świadków – to po pierwsze. Po drugie: księża niech się skupią na tym, co jest ściśle ich obowiązkiem». Tu pada pytanie: «A co jest tym ścisłym obowiązkiem księży?» i papież odpowiedział: «Godzina dziennie modlitwy myślnej». Myślę, że dziewięciu na dziesięciu księży się z tym nie zgadza, bo nam się wydaje, że my musimy wiele rzeczy zrobić. Natomiast papież odpowiedział dokładnie w duchu Ewangelii o Marii i Marcie: jedno jest konieczne – konieczna jest modlitwa. Gdy nie ma modlitwy, to jesteśmy biedakami, tracimy rozeznanie, co dobre, a co złe. Przede wszystkim jednak tracimy rozeznanie w tym, co jest Boże”.

„Być księdzem to stać się błotem w płaczu ludzi” – powiedział papież Franciszek podczas spotkania ze wspólnotą seminarium z Walencji: „Kiedy zobaczycie ludzi w rozsypce, ofiarujcie im kawałki siebie, tak jak Chrystus czyni w Eucharystii”.

Błoto może być uzdrawiające. Obrzucany błotem niewidomy zostaje uzdrowiony w sposób… w jaki dotychczas był raniony. Bóg wyprowadza z płaczu błogosławieństwo. Kościół nad Wisłą, którego brudy wychodzą dziś na jaw musi nauczyć się „płakać z tymi, którzy płaczą”.

A co napisał o księżach Leon XIV? Cytując św. Jana Marię Vianneya podkreślił, że „kapłaństwo to miłość serca Jezusowego. Miłość tak silna, że rozprasza chmury przyzwyczajenia, zniechęcenia i samotności, miłość całkowita, która jest nam w pełni dana w Eucharystii”. W opublikowanym 22 grudnia pięknym liście apostolskim „Una fedeltà che genera” słowem, które wraca nieustannie jest „wierność”. Augustianin patrzy na kapłaństwo przez „pryzmat wierności, która jest jednocześnie łaską Bożą i nieustanną drogą nawrócenia”, dodając, że „każde powołanie w Kościele rodzi się z osobistego spotkania z Chrystusem”.

Ukryte miejsce osobistej modlitwy, bycie błotem w płaczu ludzi i wierność. Trzy odcienie tego samego powołania. Scala je dziewiąta litera alfabet​u łacińskiego i dwunasta litera alfabetu polskiego – „i”. Zamiast porównywać te różnorodne pontyfikaty, doszukiwać się różnic i wstukiwać w klawiaturę nasz ulubiony zwrot „albo – albo”, proponuję zastosowanie literki, której jestem wielkim fanem. Mam wrażenie, że zbyt rzadko używamy jej dyskutując o Kościele.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz Urodził się w 1971 roku. W Dzień Dziecka. Skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim. Od 2004 roku jest dziennikarzem „Gościa Niedzielnego”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – poruszające wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem „Dzikim”. Wywiady ze znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznawali się do wiary w Boga stały się rychło bestsellerem. Od tamtej pory wydał jeszcze kilkanaście innych książek o tematyce religijnej, m.in. zbiory wywiadów „Wyjście awaryjne” i „Ciemno, czyli jasno”.