Przesądy ukryte w świątecznych zwyczajach. Jak przeżyć Wigilię po chrześcijańsku

Wigilia jest wieczorem znaków i gestów. Nie wszystkie jednak prowadzą do Betlejem. Część z nich nosi w sobie ślad myślenia magicznego, które jest obce chrześcijaństwu.

Po wigilijnej kolacji ktoś dyskretnie odkłada łuskę karpia do portfela, ktoś inny przypomina, żeby nie sprzątać stołu do rana, bo „tak się nie robi”, a liczba potraw musi się zgadzać – najlepiej dwanaście. Często nie wiemy już, skąd to wszystko się wzięło. Robimy tak, bo „zawsze się robiło” albo „bo tak było u babci”. Ale czy te gesty są jeszcze zwykłą tradycją, czy już przesądem? I wreszcie: czy chrześcijanin powinien je praktykować?

Zwyczaj a przesąd – różnica kluczowa

– Przesąd zawiera w sobie przekonanie, że dane słowo, gest lub przedmiot mają w sobie jakąś nieludzką, magiczną siłę, która automatycznie zadziała – tłumaczy bp Maciej Małyga. To zasadnicza różnica. Dany zwyczaj sam w sobie nie musi być problemem. Przesądem staje się wtedy, gdy przypisujemy mu sprawczą moc: że coś się wydarzy dlatego, że wykonaliśmy konkretny gest. Wtedy przestaje być elementem kultury czy rodzinnej tradycji, a staje się częścią magii.

– Problem zaczyna się tam, gdzie dany symbol przestaje być znakiem, czyli rodzajem przypomnienia lub zachęty, a zaczyna być traktowany jako skuteczne narzędzie wpływania na życie własne lub innych – mówi ksiądz biskup.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »

Karol Białkowski Karol Białkowski Dziennikarz, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Z wykształcenia teolog o specjalności Katolicka Nauka Społeczna, absolwent Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Wieloletni prezenter i redaktor wrocławskiego Katolickiego Radia Rodzina, korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej, a od 2011 roku dziennikarz „Gościa”. Przez prawie 10 lat kierował wrocławską redakcją GN.