Anonimowy rzeźbiarz w lipowym drewnie utrwalił twarz Zbawiciela w momencie Jego śmierci. Figura ocalała wiele razy. Pierwszy, gdy według legendy z ogniska rozpalonego przez luteran uratował ją kupiec Jerzy Baryczka. Krucyfiks przetrwał pożary kolegiaty świętojańskiej, rabunki oraz walki niepodległościowe. Najtrudniejsze chwile były jednak podczas powstania warszawskiego w 1944 roku. 16 sierpnia, w trakcie pożaru archikatedry, ks. Wacław Karłowicz wraz z sanitariuszkami Barbarą Gancarczyk-Piotrowską i Teresą Potulicką-Łatyńską wynieśli figurę Chrystusa z płonącej świątyni.








