Okno, które otwiera serca

Krótki sygnał, otwarte okno i decyzja, która zmienia wszystko. Dla dziecka to początek życia, dla matki – dramatyczny akt odwagi, a dla tych, którzy czekają po drugiej stronie, wezwanie do miłości silniejszej niż odrzucenie.

Było piękne popołudnie, pracownicy kończyli pracę. – Mieszkańcy byli na zewnątrz. Podjechało eleganckie auto, wysiadła dobrze ubrana kobieta i oddała dziecko. Zupełnie otwarcie, na oczach ludzi – wspomina Bogumiła Kopczyk, kierowniczka DPS w Borowej Wsi. Ośrodek dla Osób Niepełnosprawnych Miłosierdzie Boże to miejsce, w którym mieszkają osoby niepełnosprawne – często z doświadczeniem porzucenia z wczesnego dzieciństwa. Nic więc dziwnego, że takie wydarzenia dotykają ich wyjątkowo głęboko. – Nasi mieszkańcy dobrze wiedzą, co znaczy być odrzuconym. Kiedy widzą piękne, zadbane maleństwo, które ktoś zostawił, bardzo to przeżywają. Natychmiast mobilizują się, by pomóc – tłumaczy B. Kopczyk. Najczęściej pomagają w sposób, który jest im najbliższy – modlitwą. – W kaplicy modlą się, żeby dziecko znalazło dom, nową mamę, która je przygarnie. Widzą, że takie sytuacje wciąż się zdarzają, i czują, że mimo własnych ograniczeń mogą zrobić coś dobrego dla kogoś bardziej bezbronnego – dodaje kierowniczka domu.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Katarzyna Widera-Podsiadło