Opublikowane pod tytułem „Pan trzyma nas za rękę” homilie zostały wygłoszone przez papieża emeryta w latach 2005–2017. Wieloletni osobisty sekretarz Ojca Świętego twierdzi, że Benedykt XVI postrzegał głoszenie Ewangelii jako szczególną misję, niezbywalne zadanie kapłana, biskupa, kardynała, papieża, także na emeryturze. To była jego pasja. W ostatnich latach swego życia, gdy papież emeryt nie sprawował w niedzielę publicznych Mszy św., odprawiał je w prywatnej kaplicy z udziałem domowników i gości. Zawsze głosił krótkie kazanie. „Nie prosiliśmy o to. Była to jego własna inicjatywa, która stała się darem dla nas, nielicznych, tak nieoczekiwanym, jak cennym. Często się zastanawialiśmy, zwłaszcza po rezygnacji, dlaczego papież emeryt wysila się, by wygłaszać homilie czterem osobom, skoro stopniowo opadał z sił. Znaleźliśmy tego powód, czyli inaczej doszliśmy do przekonania, że Benedykt XVI chciał okazać dyskretną wdzięczność małej rodzinie papieskiej za towarzyszenie jego ostatniemu etapowi ziemskiego życia” – wyjaśnia abp Gänswein.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








