Andrzej Grajewski: Jak Pan ocenia wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nakazujący Polsce uznanie aktu małżeńskiego zawartego legalnie w Berlinie przez dwóch mężczyzn?
Tobiasz Bocheński: Uważam, że jest to pozaprawne i niedopuszczalne ingerowanie przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kompetencje państw członkowskich. Nawet podstawy prawne – wskazywane w tym wyroku przez TSUE – dotyczące swobody poruszania się są wybitnie naciągane. Jest to wykładnia rozszerzająca, niezgodna z nauką prawa przyjętą we wszystkich państwach europejskich. Jest to także dowód na to, że trybunał staje się z każdym rokiem coraz bardziej zideologizowanym lewicowo i próbuje przepychać pewną agendę ideologiczną na wszystkie państwa Unii Europejskiej. Z naszego punktu widzenia Konstytucja Rzeczypospolitej jest aktem nadrzędnym i zapisy konstytucyjne o ochronie małżeństwa kobiety i mężczyzny mają absolutnie priorytetowy charakter. Uważam więc, że ten wyrok w naszym kraju nie powinien być w ogóle wykonywany.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








