Niedawno emocjonowaliśmy się płynącymi ze Sztokholmu wiadomościami o tym, kto w tym roku zostanie uhonorowany Nagrodami Nobla. Od San Francisco, przez Londyn, Warszawę, po Tokio rozpisywano się nie tylko o odkryciach tegorocznych laureatów, ale również o wszystkim, co z tymi najcenniejszymi nagrodami w świecie nauki związane. Jednym z ciekawszych tekstów był opublikowany w „The Economist” krótki artykuł, w którym autor zwrócił uwagę na statystyczne związki noblistów z migracją. Kontekstem była oczywiście trwająca w Stanach Zjednoczonych dyskusja nad twardym ograniczeniem migracji i finansowania nauki z budżetu federalnego. Bardzo radykalna w tych sprawach administracja Trumpa jest na wojennej ścieżce z amerykańskim środowiskiem akademickim. Niestety, na marginesie tej dyskusji, negatywnym bohaterem wspomnianego artykułu była... Polska.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








