Sąd Okręgowy w Warszawie nie zgodził się na wydanie stronie niemieckiej Ukraińca podejrzanego o wysadzenie Nord Stream 2 i uchylił mu tymczasowy areszt. Orzekający w sprawie sędzia Dariusz Łubowski mówił w uzasadnieniu, że – nie przesądzając, czy Ukrainiec dokonał tego czynu, czy nie – działania te nie były bezprawne. Przeciwnie – uzasadnione, racjonalne i sprawiedliwe, ponieważ ataki na infrastrukturę krytyczną agresora podejmowane przez siły zbrojne i siły specjalne w trakcie wojny nie są sabotażem, lecz aktem dywersji, które przestępstwami być nie mogą. Sąd nie dysponował żadnymi dowodami winy Ukraińca, bowiem strona niemiecka przesłała jedynie ogólne informacje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








