Karol Białkowski: – Mieszka Pan w Polsce już od siedmiu lat. Pana rodzina wciąż żyje w Palestynie. Jak Pan patrzy dziś na sytuację w kraju po ostatnich porozumieniach między Izraelem a Palestyńczykami? Czy coś się rzeczywiście zmieniło?
Yousef Hazboun: – Szczerze mówiąc – niewiele. Ludobójstwo zostało zatrzymane, ale pokoju wciąż nie ma. To nie jest zawieszenie broni, jak próbują to nazywać media. Gaza nadal jest odcięta. Wcześniej każdego dnia ginęło po 70-90 osób. Teraz tych ofiar jest mniej, ale wciąż giną ludzie – dzieci, kobiety, cywile. Wczoraj izraelska armia zabiła siedem osób, w tym pasażerów małego autobusu rodzinnego. Zatrzymano tylko tempo zabijania, nic więcej. Nie tylko jest obawa o to, czy zawieszenie broni się utrzyma. Izrael od 10 października złamał te ustalenia już kilkadziesiąt razy. Przede wszystkim na horyzoncie nie widać perspektyw na trwałe i sprawiedliwe rozwiązanie konfliktu. A to oznacza, że w dłuższej perspektywie czasu cykl znowu się powtórzy.
Czyli można powiedzieć, że sytuacja się „zamroziła”?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








