Historia i groteska

Komisje śledcze są zwierciadłem polskiej polityki. Pokazują jej kondycję i głównych aktorów.

Piotr Legutko Piotr Legutko

|

09.10.2025 00:00 GN 41/2025

dodane 09.10.2025 00:00

Polską politykę niewątpliwie zmieniły komisje śledcze. A właściwie jedna komisja – powołana 22 lata temu do zbadania afery Rywina. Dziś już mało kto pamięta, o co w niej chodziło i kto tworzył słynną „grupę trzymającą władzę”. Mało tego, korupcyjna propozycja zmiany Ustawy o radiofonii i telewizji, dzięki której Agora mogłaby kupić udziały w Polsacie, wydaje się dziecinną igraszką wobec tego, co działo się w polskiej polityce przez kolejne dwie dekady.

Afera nie pogrążyła ani Adama Michnika, ani Leszka Millera. Robert Kwiatkowski jest dziś członkiem Rady Mediów Narodowych, a Włodzimierz Czarzasty za chwilę będzie drugą osobą w państwie. Ale tamta komisja pozostała w pamięci jako medialny spektakl, w trakcie którego obnażone zostały kulisy polityki i mechanizmy władzy. Tam też narodziły się polityczne kariery Ryszarda Kalisza, Jana Rokity i Zbigniewa Ziobry. Do historii przeszły poszczególne przesłuchania, a nawet pochodzące z nich cytaty. Później posłowie sięgali po ten instrument tylko w wyjątkowych wypadkach, np. w sprawie afery Amber Gold. Aż do objęcia rządów przez obecną koalicję.

W ciągu roku powołała ona do życia tyle komisji śledczych (pięć), ile wszystkie poprzednie ekipy rządzące Polską przez 20 lat razem wzięte. Efekt? Historia powróciła jako groteska. Komisje znów są spektaklami, ale innego rodzaju. Przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego, przesłuchiwani ośmieszają przesłuchujących. Dla osób powołanych w skład poszczególnych komisji nie był to początek błyskotliwej kariery, ale serial niezamierzonych autokompromitacji. Osobą, która spięła klamrą efektowny początek i żałosny koniec polskich komisji, okazał się Zbigniew Ziobro, skutecznie doprowadzony (po wielu absurdalnych perypetiach) przed oblicze śledczych. Okoliczności i przebieg tego wielogodzinnego przesłuchania pokazały, że zmieniło się bardzo wiele, ale nie jedno. Komisje nadal są zwierciadłem polskiej polityki. Pokazują jej kondycję i głównych aktorów. A jaka polityka, taki też i spektakl.

1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Piotr Legutko Piotr Legutko dziennikarz, publicysta, wykładowca, absolwent filologii polskiej UJ. Kierował redakcjami „Czasu Krakowskiego”, „Dziennika Polskiego”, „Nowego Państwa” i „Rzeczy Wspólnych”, a także krakowskim oddziałem TVP i kanałem TVP Historia. Z „Gościem Niedzielnym” związany od początku XXI wieku. Opublikował m.in. „O dorastaniu czyli kod buntu”, „Jad medialny”, „Sztuka debaty”, „Jedyne takie muzeum”, książkowe wywiady z Janem Polkowskim i prof. Andrzejem Nowakiem oraz „Mity IV władzy” i „Gra w media” (wspólnie z Dobrosławem Rodziewiczem). Wykładowca UP JP II oraz Akademii Ignatianum.

Zapisane na później

Pobieranie listy

E-BOOK DLA SUBSKRYBENTÓW

ADWENTOWA SZKOŁA MODLITWY