Moim faworytem był „Chopin. Chopin!” Michała Kwiecińskiego. Opowieść o kompozytorze obejmuje tylko fragment jego biografii, poczynając od roku 1835, kiedy Chopin już od kilku lat mieszkał w Paryżu, aż do jego śmierci. Artysta komponował, uczył gry na fortepianie i koncertował na arystokratycznych salonach. Produkcja pokazuje mniej znane elementy jego życiorysu, bo artysta nie tylko tam koncertował, lecz wiódł bogate życie towarzyskie. Arystokratyczne towarzystwo, włącznie z królem Ludwikiem Filipem, ceniło nie tylko jego sztukę, ale też dowcip. Można powiedzieć, że brylował na salonach do czasu, gdy zaczęła mu się dawać we znaki choroba.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








