Augustyn bywał w Rzymie przed swoim nawróceniem, zatrzymał się tam również na krótko po śmierci swojej matki. Naszą pielgrzymkę rozpoczynamy więc symbolicznie tam, gdzie zakończyliśmy wizytę w Ostia Antica – przy grobie św. Moniki. Idziemy na Pole Marsowe, zadziwiająco wyludnione mimo szczytu sezonu turystycznego. Przed rzymskim upałem chronimy się w ciszy i chłodzie bazyliki św. Augustyna. Znajdowała się ona wzdłuż „świętej drogi” (Via Sacra), która prowadziła do bazyliki św. Piotra w Watykanie. To kolejna więź łącząca te dwa miejsca: Ostię, która dla pielgrzymów była bramą do Rzymu, i świątynię na szlaku pątniczym.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








