Bo też temat tych wierszy, zasygnalizowany w tytule tomu, dotyka czegoś, co przychodzi z zewnątrz i co domaga się takiej formy zapisu, która nie zmąci jasności obrazu, nie zniekształci przekazu wielosłowiem czy też zbytnim cyzelowaniem. Opisać, co się śniło, w kilku, kilkunastu wersach, albo zapisać cudzą wypowiedź tak, by stała się wierszem – oto zadanie godne poety. Kudyba wywiązał się z niego znakomicie. W snach przemierzamy ulotne krajobrazy, w których domyślamy się „kraju lat dziecinnych”, ale które wydają się też szukaniem innego domu – na wieczność. W rozmowach zaś powraca pytanie, czy to: „Przed czym się ucieka/ Dzień w dzień/ Przez całe życie (...) Czy to jest Bóg?”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








