Stany południowe przegrywają, wszyscy pragną zakończenia wojny. Lincoln również, tyle że dla niego koniec wojny to nie tylko zakończenie najkrwawszych w dziejach Stanów Zjednoczonych walk. Chce, by Kongres przyjął zatwierdzoną już przez Senat 13. poprawkę do konstytucji o zniesieniu niewolnictwa i robót przymusowych. Spielberg nakręcił właściwie thriller polityczny, swego rodzaju historyczne „Szczęki” rozgrywające się w Białym Domu, Kongresie i salonach ludzi władzy, gdzie toczy się brutalna walka o głosy. Niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że film ogląda się od początku do końca jednym tchem. „Lincoln” to przykład kina historycznego w najlepszym wydaniu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








