Agnieszka Huf: Z jakimi emocjami oglądałeś start Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego?
Tomasz Rożek: Chyba najlepsze słowo to wyczekiwanie. Na to, co będzie następne, czy będziemy w stanie wykorzystać tę misję tak, jak powinniśmy ją wykorzystać.
Miałeś jakieś obawy, że coś złego może się wydarzyć w czasie startu albo samej misji?
Nie. Mam duże zaufanie do technologii. Byłem pewien, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik i nie ma żadnego ryzyka.
Axiom 4 to misja prywatna. Co to oznacza?
Oznacza to tylko tyle, że sam lot odbywa się rakietą, która nie należy do żadnego państwa, tylko jest przygotowana przez prywatną firmę. To kwestia tylko przewoźnika, niczego innego. Czyli jakby zamiast państwowym PKS-em pojechać prywatnym busem. To jedyna różnica.
Od poprzedniego – i dotychczas jedynego – lotu Polaka w kosmos minęło prawie pół wieku. Dlaczego tak długo Polska nie była w stanie wysłać swojego obywatela poza Ziemię?
Zmienił się system polityczny, zmienił się system ekonomiczny. To nie wpływa dobrze na tego typu projekty. Na pewno też za mało energii wkładaliśmy w to, żeby do tej powtórki doszło. Lot człowieka to jest dość długa i kręta droga, począwszy od wyboru odpowiedniej osoby, przez znalezienie finansowania i rozwiązania wielu innych kwestii. To skomplikowana układanka, nad którą wcześniej nikt nie pracował, więc i nie mieliśmy sukcesu, jakim jest nasz człowiek w przestrzeni kosmicznej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
(obraz) |








