2 Kor 4,7-15
Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. (2 Kor 4,7)
Nikomu nie trzeba tłumaczyć o czym mówi się święty Paweł używając porównania do glinianych naczyń. Mówi o naszej kruchości – te duchowej zwłaszcza. Ileż to razy święci zwracali uwagę na to, jak bardzo kruchymi naczyniami są na Bożą łaskę! I to bardzo dobrze robi na pokorę, nie miejmy wątpliwości: to z Boga jest moc, nie z nas. Jest jednak w glinie jeszcze jeden aspekt, który doskonale się w tej metaforze sprawdza: glina absorbuje to, czym jest napełniona, bardziej niż inne tworzywa. Czym dłużej to „coś” się w niej przechowuje, tym bardziej to „coś” ma wpływ na jej strukturę, zapach, a nawet kolor. I tak samo jest z nami... Warto pamiętać, że jeśli świadomie nosimy w sobie grzech, również: grzeszne przyzwyczajenia, nawyki, nałogi, to nasza ludzka natura przesiąka nimi jeszcze bardziej, niż sama ma do nich skłonności. Najlepsza decyzja, jaką możemy podjąć w odniesieniu do naszego życia duchowego, to decyzja na całkowity rozwód z grzechem. Nigdy nie jest za późno, żeby pokazać mu drzwi i powiedzieć: wynoś się z mojego życia.








