Zgłębiając biografię 15-latka, nie można oprzeć się wrażeniu, że to książka o Bogu, który przez tego zwyczajnego, ale niezwykłego chłopaka chce przypomnieć światu o swojej obecności. Życie Carla z jednej strony było takie jak jego rówieśników – wypełnione szkolną nauką, spotkaniami z przyjaciółmi, sportem czy grami komputerowymi. A jednak wszyscy, którzy go spotykali, wiedzieli, że mają do czynienia z kimś wyjątkowym. Od najmłodszych lat stawiał Boga ponad wszystko, rozkochany w Eucharystii, bardzo świadomie kształtował swoją drogę duchową. Czytając wypełnioną historiami z jego życia książkę, momentami zadawałam sobie pytanie, czy Carlo nie był zbyt idealny, do bólu doskonały. Zaraz potem przychodziła refleksja: skoro miał wielu przyjaciół, przyciągał do siebie jak magnes nie tylko swoich rówieśników, to znaczy, że jego świętość nie była narzucająca się. Swoim przykładem raczej do niej zachęcał, niż budował wrażenie niedostępności.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








