Karol Gnat: Usiadłem pod drzewem i mówiłem do tego wizerunku: „Uratuj mnie!”

O dorosłym, który stał się dzieckiem, i Bogu zmieniającym przekleństwo w perły mówi Karol Gnat.

Marcin Jakimowicz: „Złapał Pana Boga za nogi” – mówili o Tobie znajomi.

Karol Gnat:
Byłem duszą towarzystwa. Na zewnątrz byłem człowiekiem radosnym, pozytywnym, kontaktowym, przebojowym. Spełniłem marzenia młodego chłopaka z Szydłowca, który chciał być dziennikarzem, konferansjerem, prezenterem. Udało się! Doszedłem do celu i byłem dumny, że zawdzięczam to sobie. Widziałem tylko siebie. Nie dostrzegałem bliskich, rodziców, teściów, znajomych, przyjaciół, a przede wszystkim dzieci i żony, która stanęła na głowie, żebym spełnił marzenia. Byłem synem z Ewangelii, który bierze od ojca, co mu się należy, i ucieka daleko w świat. Tak naprawdę byłem na równi pochyłej, w ruinie. Rozważałem nawet ucieczkę z domu, opuszczenie rodziny. Największy dramat rozgrywał się w moim wnętrzu. Była w nim coraz większa pustka.

Jak ją zagłuszałeś?

Pracoholizmem. Mój rozkład zajęć był zapełniony od rana do wieczora. Cały kalendarz zaznaczony od góry do dołu na kolorowo. Nie było w nim miejsca na rodzinę, dzieci, relacje, kolację, na spacer, nie mówiąc o modlitwie. Więcej czasu siedziałem na telefonie, niż spałem. Zwiewałem od trudnych rozmów z żoną, od codziennych, domowych obowiązków, wychowania dzieci.

„Powołany do wyższych celów”.

Absolutnie! Liczyłem się tylko ja. Ja, ja, ja. Taka ja-jecznica. „Kim jestem?” – to pytanie coraz częściej bombardowało moją głowę. Nie potrafiłem na nie odpowiedzieć. Jedna wielka pustka. Popełniłem w życiu sporo błędów, źle wybierałem, zaczęło się psuć wiele ważnych relacji. Czułem, że moje życie legło w gruzach, a ja nie wiedziałem, co dalej. Miałem dość. 24 listopada 2019 roku ruszyłem do Gliwic, by relacjonować wielką medialną imprezę – dziecięcą Eurowizję. Czułem, że umiera we mnie Boże dziecko.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz Urodził się w 1971 roku. W Dzień Dziecka. Skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim. Od 2004 roku jest dziennikarzem „Gościa Niedzielnego”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – poruszające wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem „Dzikim”. Wywiady ze znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznawali się do wiary w Boga stały się rychło bestsellerem. Od tamtej pory wydał jeszcze kilkanaście innych książek o tematyce religijnej, m.in. zbiory wywiadów „Wyjście awaryjne” i „Ciemno, czyli jasno”.