Marcin Jakimowicz: Czy słowa Jezusa: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” wywoływały u Żydów furię?
ks. prof. Mariusz Rosik: Nie u wszystkich. Jednak u uczonych w Piśmie, którzy byli świadkami uzdrowienia paralityka, z całą pewnością. Doskonale rozumieli, że grzechy przebaczać może tylko Bóg, a Jezus rości sobie do tego pretensje. Logika Jego postępowania była nie do podważenia. Retoryczne pytanie Jezusa: „Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź?” opiera się na założeniu, że nikt z ludzi nie będzie mógł zweryfikować prawdziwości twierdzenia o odpuszczeniu grzechów, uzdrowienie natomiast jest widoczne dla otoczenia. Jezus mówi na poziomie obserwacji. Już prorocy dokonywali uzdrowień, żaden jednak nie mógł odpuszczać grzechów. Przyjęty przez Jezusa sposób rozumowania, z którym zapewne zgodzili się świadkowie wydarzenia, wydaje się następujący: jeśli Bóg udzielił Mu władzy uzdrawiania, które łatwo zauważyć, to prawdziwa musi być także sentencja o odpuszczeniu grzechów; Bóg bowiem nie udzieliłby władzy uzdrawiania uzurpatorowi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








