2 Krl 5, 1-15a
Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem! (2 Krl 5,15)
W tym czytaniu nic się „nie zgadza”.
Aramejczycy, choć napadli na ziemię Izraela i uprowadzili z niej młodą dziewczynę, mają wodza Naamana, którego autor Drugiej Księgi Królewskiej opisuje jako tego, przez którego „Pan spowodował ocalenie Aramejczyków”. Bóg ocalił wrogów Izraela?
Król Aramejczyków wysyła Naamana do króla Izraela, by ten uwolnił dowódcę od trądu. Robi to za radą…uprowadzonej córki Izraela.
Naaman jest oburzony prośbą Elizeusza, by obmył się siedem razy w Jordanie. „Czyż Abana i Parpar, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela?”, pyta.
Po spełnieniu prośby swoich sług, by jednak posłuchał proroka, Naaman nie ma już argumentów: trąd ustąpił. Wraca do Elizeusza i wyznaje z wiarą, „że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!”.
Naaman stracił wszelkie argumenty. Nic w tej historii się „nie zgadzało”. I nie zgadza się nadal, w historiach milionów Naamanów, tracących argumenty przed Bogiem.








