„Habit dodaje mi odwagi”. Prawdziwe historie zakonnic

Od wieków kobiety zmieniają swoje życie, by żyć tylko dla Boga. Porzucają karierę, rodzinę, przyjaciół. Jedne wybierają życie radykalne, zamykają się w pustelniach, celach klasztornych. Zmieniają codzienny strój na habit. Ale są też takie, które żyją regułą zakonną, wtapiając się w nasz codzienny krajobraz, bez habitu.

Bóg jest Bogiem. Co z tego wynika? Bardzo wiele, bo Bogu należy się, żeby niektórzy wierni zajęli się Nim samym, bezinteresownie – mówi siostra Małgorzata Borkowska, benedyktynka. – Ze względu na siebie nie zrobiłabym kroku, ze względu na Boga mogę pojechać na drugi koniec świata – dodaje. W podobnym duchu wypowiadają się inne kobiety konsekrowane. Słowa „kobieta” używam celowo. Każda z zakonnic podkreśla bowiem, że najpierw czuje się kobietą, a dopiero później siostrą zakonną. Dlaczego więc tak często nie rozumiemy zakonnic?

Problem zrozumienia sensu życia sióstr jest stary jak historia chrześcijaństwa. Jednak współcześnie, przy powszechnym dostępie do różnych narzędzi komunikacji, wystarczy jedna wiadomość o tym, że zakonnica zrobiła coś złego, i wszyscy zaczynamy się burzyć, karmić poczuciem obcości. Zaczynamy dzielić świat na nasz i ich, bardziej niż miało to miejsce w czasach, kiedy powstawały pierwsze żeńskie wspólnoty. Siostra Małgorzata zwraca uwagę na powszechne przywiązanie do szablonu myślowego: – Mamy przeciw sobie różne stereotypy, które budowane były przez wieki. Ludzie traktują nas jako coś obcego. I trudno się dziwić, że rodzi się u nich ksenofobia. Jednak mimo to ja bym prosiła, by do nas nie stosować innej miary, niż się stosuje do wszystkich innych ludzi na świecie. To mój apel!

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Judyta Syrek