W międzywojniu był najbardziej poczytnym polskim pisarzem, ba, należał do grona pięciu najchętniej czytanych autorów świata, a łączny nakład jego książek sięgnął 80 mln egzemplarzy. Uchodził też za niemal rekordzistę wśród polskich pisarzy pod względem liczby tłumaczeń na języki obce (z liczbą 77 książek wydanych w 150 przekładach na 20 języków przez długi czas ustępował tylko Henrykowi Sienkiewiczowi). Dlaczego więc dziś tak mało jest w Polsce osób, które słyszały o Ferdynandzie Antonim Ossendowskim? Na czym polegał fenomen jego popularności i czemu zapomniano o nim na tak długo?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








