Partie analizują społeczne trendy, poszukując idealnego kandydata. Proces ten miał być w założeniu pozytywny, ale stał się kolejną okazją do ostrych walk pomiędzy partiami, a także wewnątrz poszczególnych obozów. Takiego chaosu przed kampanią prezydencką nie było od lat. Pokazuje to, jak napięta jest sytuacja. Z drugiej strony ta szamotanina ukazuje opinii publicznej – obok sporów i poddywanowych bojów – rzeczywiste intencje głównych aktorów sceny politycznej. O ile poprzednie edycje wyścigu o tzw. duży pałac przypominały nieco wybory miss, o tyle w tym sezonie dominuje poetyka walki w kisielu. Pasjonujące to jest i rozczarowujące jednocześnie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








