Póki rządził PiS, jego twarda, czasem nazbyt topornie komunikowana strategia reagowania na kryzys na granicy polsko-białoruskiej spotykała się z ostrą krytyką opozycji, zwłaszcza Platformy i Lewicy. Nielegalni migranci mogli wtedy liczyć na wsparcie wielu organizacji oraz medialną osłonę w sprzyjających opozycji stacjach i tytułach prasowych. Sztandarowym manifestem krytyki poczynań rządowych stał się film „Zielona Granica” Agnieszki Holland, dzieło propagandowe, artystycznie chybione, przedstawiające strzegących naszego bezpieczeństwa funkcjonariuszy państwowych jako sadystów, pastwiących się nad bezbronnymi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








