Wciągu ostatnich miesięcy o Kutnie było głośno wcale nie z powodu gazu, ale ulokowania na jego obrzeżach największej w Europie Środkowo- -Wschodniej ubojni trzody chlewnej, która dziennie gazuje aż 8 tys. świń. Włoski zakład nie ma dobrej sławy. Pracownicy skarżą się na warunki pracy i złe traktowanie przez kadrę kierowniczą. Niezadowoleni są też mieszkańcy wiosek sąsiadujących z gigantyczną rzeźnią. Piszą do prezydenta miasta, żeby ratował ich przed uciążliwym smrodem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








