Andrzej Grajewski: Kiedy we wrześniu 2023 r. byłem w Zaporożu, front przebiegał 30 km od miasta. Czy coś się od tego czasu zmieniło?
Bp Jan Sobiło: Front stoi tam, gdzie stał. Rosjanie na terenach okupowanych zbudowali potężne linie okopów i betonowych bunkrów. Artyleria nie jest w stanie ich rozbić. Bez silnego wsparcia lotniczego armia ukraińska nie ma możliwości, aby tę linię przełamać. Dlatego tak bardzo czekają na obiecane samoloty bojowe. Front stoi, ale żołnierze stale giną, z jednej i drugiej strony. Jest także wielu rannych. Praktycznie wszystkie zaporoskie szpitale stały się szpitalami wojskowymi. Codziennie przywożą tam rannych z linii frontu. Jest wiele amputacji. W skali kraju mówi się, że ok. 50 tys. żołnierzy czeka na protezy nóg bądź rąk.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








