Mam ten sam problem z takimi płytami jak „Sunday Morning Put-On” – łączącymi subtelność z fantazyjną dzikością. To jedna z najciekawszych premier tego roku w kategorii jazz i okolice. Andrew Bird, znakomity skrzypek o czarującym głosie, opuścił tym razem swoje ulubione okolice folku i muzyki alternatywnej, by przypomnieć wielkie jazzowe standardy sprzed dekad, jak „Caravan”, „Django” czy „I Didn’t Know What Time It Was”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








