Świadectwo nigeryjskiej dziewczyny spisane przez włoską dziennikarkę to literatura faktu, która nie tyle wyzwala emocje, co wycisza. Oszukana przez najbliższą przyjaciółkę, zastraszona rytuałem voodoo („jeśli teraz nie dotrzymam obietnic, więcej nieszczęść spadnie na nas wszystkich”), dopiero co wkraczająca w dorosłość Joy trafia z rodzimej Nigerii w sidła międzynarodowego procederu wyzysku seksualnego. „Nazywam się Joy. Nie Jessica, jak postanowili nazwać mnie porywacze, kiedy ukradli moją duszę, ciało i imię”... A wcześniej: „Jestem Loweth, Glory, Eshoge, Sophia, Mary – przyjaciółkami, które doświadczyły tego, co ja i tysiące innych dziewcząt”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








