Bogumił Łoziński: Najnowszy raport Komisji nosi tytuł „Ile kosztuje cierpienie dziecka wykorzystanego seksualnie?”. Czy cierpienie można przeliczyć na pieniądze?
Justyna Kotowska: To jest bardzo trudne, ale nie znaczy, że nie należy tego robić. Dużo łatwej jest wyliczyć szkody materialne. Osoba, której samochód zostanie uszkodzony, ma większe szanse, aby dostać pieniądze za wyrządzoną szkodę niż dziecko, które zostało wykorzystane seksualnie. Z naszych analiz wynika, że środki pieniężne bardzo rzadko trafiają do pokrzywdzonych dzieci – na 245 badanych przez Komisję spraw karnych zostały przyznane jedynie w 20 przypadkach.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








