Kłyk, o którym Kazimierz Kutz po projekcji śląsko-teksaskiego westernu „Człowiek znikąd” na festiwalu w Gdyni powiedział, że „sięgnął do korzeni kina”, z pewnością miał swój udział w popularyzacji tego tematu. Autorka książki „Miasteczko Panna Maria…” oparła swój reportaż na osobistych doświadczeniach, ponieważ spędziła sporo czasu na podróżach po Teksasie, a także na drobiazgowych kwerendach dokumentów i materiałów prasowych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








