Prawosławny kapłan pracuje na co dzień w Równem na zachodzie Ukrainy. Aktualnie służy również uchodźcom głównie w Polsce. Jako wolontariusz jest zaangażowany w akcję, która pod hasłem „wszyscy za wszystkich” promuje w Europie ideę wymiany jeńców między Ukrainą i Rosją. – Warunki w obozach rosyjskich i w więzieniach są bardzo złe. Jeńcy nie mają możliwości kontaktowania się z rodzinami. Nie mają też pełnej informacji o tym, co się dzieje „na zewnątrz”. Wiemy od tych, którzy zostali zwolnieni, że są katowani fizycznie np. elektrowstrząsami. Są też poddawani propagandzie. Wmawia się im, że wojsko ukraińskie już przegrało oraz że Kijów jest rosyjski. To ma wymusić kolaborację – zaznacza.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








