Pochodzi z bogatej egipskiej rodziny. Była wychowywana po europejsku, uczęszczała do brytyjskiej szkoły. Otrzymała muzułmańskie wychowanie, ale chrześcijaństwo nie było jej obce - dziadek był Koptem. Przyznaje, że dzięki temu w jej domu był dobry klimat otwartości i miłości. Jej historia to świadectwo o tym, jak subtelnie działa Jezus, jak ziarno zasiane na podatnym gruncie serca wzrasta, by wydać plon.
Pytania
Wszystko zaczęło się od zwykłego polsko-egipskiego spotkania. Piotr jest konserwatorem sztuki. Miał do wykonania w Egipcie jakieś prace. Faustyna była jedną z tych miejscowych, która z nim współpracowała. Zaiskrzyło. – To było na trzy lata przed naszym ślubem. Zabierał mnie na randki. W kulturze muzułmańskiej nie ma jednak możliwości „chodzenia ze sobą”. Już na początku ważna jest deklaracja, że mężczyzna ma poważne zamiary względem kobiety. Po kilku spotkaniach powiedziałam mu, że nie możemy być razem, jeśli on nie przyjmie islamu – opowiada.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








