Nowy numer 15/2024 Archiwum

ISW: Rosjanie mają w rezerwie na Ukrainie 60 tys. ludzi; tylko 1/3 posiada sprzęt i broń

Wojska rosyjskie na Ukrainie mają obecnie około 60 tys. ludzi w jednostkach rezerwowych, ale jedynie 20 tys. z nich zostało wyposażonych w broń i sprzęt - ocenił Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Amerykański think tank powołał się na ustalenia komentatora wojskowego Kostiantyna Maszowca.

Ukraiński komentator ocenił, że Rosjanie mają obecnie w rezerwie 17 pułków, 16 batalionów i dwie grupy taktyczne szczebla pułkowego i batalionowego.

Siły te, jak podał Maszowec, skoncentrowane są w większej liczbie m.in. w strefie operacyjnej grupy wojsk "Południe", odpowiedzialnej za kierunek Bachmutu i Awdijiwki w obwodzie donieckim. Grupa wojsk "Dniepr", działająca na okupowanych terytoriach obwodu chersońskiego, posiada trzecie pod względem wielkości rezerwy. Może to oznaczać, że Rosjanie są zaniepokojeni zagrożeniem stworzonym przez Ukraińców dla lewego (wschodniego) brzegu Dniepru - ocenił ISW. Najmniejsze rezerwy ma grupa "Centrum", która odpowiada za kierunek Łymanu. Jednakże - według ISW - do jej zadań należy wspieranie operacji grupy wojsk "Zachód" wzdłuż linii Kupiańsk-Swatowe (obwód ługański).

Władze ukraińskie szacowały ostatnio, że Rosjanie mają na wschodnim brzegu Dniepru, w obwodach: zaporoskim i chersońskim, ponad 70 tys. ludzi, jednak dalej na tyłach skoncentrowano kolejne siły - przypomniał ISW.

"Siły rosyjskie będą mogły swobodnie przemieszczać swoje grupy rezerw pomiędzy różnymi odcinkami frontu tak długo, jak długo Rosja utrzyma inicjatywę strategiczną na polu walki. ISW nadal ocenia, że aktywna ukraińska obrona w 2024 roku straci na rzecz Rosji inicjatywę strategiczną, pozwalając Moskwie na określenie gdzie, kiedy i na jaką skalę będą trwały walki" - głosi raport.

Koncentracja rezerw rozkłada się zgodnie z priorytetami rosyjskimi na froncie, choć rozkład ten nie musi być sygnałem przyszłych operacji - podkreślił amerykański ośrodek.

« 1 »

Zapisane na później

Pobieranie listy