Nowy numer 08/2024 Archiwum

Bóg nie jest bezduszny. Bóg jest osobą

Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł. Mk 7,30

Mk 7,24-30 

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.

I powiedział do niej Jezus: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach».

On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł. Mk 7,30

 

Ewangelia z komentarzem. Bóg nie jest bezduszny. Bóg jest osobą
Gość Niedzielny

Człowiek ma swoje oczekiwania, Bóg ma swoje plany. Misja Jezusa dotyczyła Izraela. Dopiero potem, po Jego zmartwychwstaniu, miała objąć resztę świata. Syrofenicjanka przychodzi do Jezusa jakby za wcześnie. Ale Jezus, widząc jej wiarę w Niego i miłość do córki, ustępuje. Dziewczynka zostaje uzdrowiona.

Może nam się czasem wydawać, że potężny Bóg w realizacji swoich planów jest bezwzględny; zrobi co chce, jak chce i kiedy chce. Historia z Syrofenicjanką pokazuje jednak, że On potrafi ustąpić. I uwzględnić nasze gorące, niby krzyżujące Jego plany prośby tak, że wpiszą się w Jego zamysły. Bóg nie jest bezduszny. Bóg jest osobą. Nie zapominajmy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy