Trzeszczące płyty przeżywają drugą młodość. Zerkam na statystyki podsumowujące dwa ostatnie lata na rynku audio. Tytuły głoszą: „Rośnie sprzedaż winylowych krążków”. „Czarne płyty wypierają płyty CD”. Kto by się tego spodziewał? Wydawać by się mogło, że nie będą one interesowały nikogo poza melomanami i kolekcjonerami, że to zamierzchła przeszłość. I to przecież w czasach, gdy muzyka płynie ogromnym strumieniem (na YouTube czy Spotify). Dlaczego zatem ludzie wracają do czarnych krążków?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








