Świętość ciągle w drodze. Święta Rodzina nie była cukierkowata

Byli święci i już? Nie. Józef i Maryja ciągle uczyli się Boga i rozpoznawania Jego woli. I raz powiedziane Mu „tak” powtarzali ciągle na nowo.

Chcesz częściej widzieć treści z Gościa Niedzielnego w Google? Dodaj nas do ulubionych źródeł

Rodzina święta, więc wszystko było słodkie jak na kolorowym, ckliwym obrazku z dziecięcego modlitewnika? Pobrali się, na świat przyszło Dziecię, a potem żyli długo i szczęśliwie? Nic bardziej błędnego. Dzieje Świętej Rodziny z Nazaretu – bo tam, nie w Betlejem, spędzili większość swojego życia – to historia zmagania się z wieloma trudnościami. Józef i Maryja pewnie planowali niekoniecznie spokojne, ale całkiem zwyczajne życie. Włączeni w wielkie Boże plany, musieli zmagać się nie tylko ze zwyczajną, ludzką codziennością, ale i z przyjęciem woli Boga. Bo zajmować się Synem Bożym, który zstąpił na ziemię dla zbawienia ludzi, to był nie tylko zaszczyt, ale i trud.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« ‹ 1 › »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.