W sobotę 7 października w godzinach porannych Izrael został z zaskoczenia zaatakowany ze Strefy Gazy przez palestyński Hamas. Uderzenie skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską. W ciągu trwającego od pięciu dni konfliktu zginęło około 1,3 tys. Izraelczyków.
Izraelska armia, która zmobilizowała do 360 tys. rezerwistów, szykuje się do ofensywy lądowej, jednak decyzja o jej rozpoczęciu "nie została jeszcze podjęta" - powiadomił w czwartek rzecznik izraelskiej armii, pułkownik Richard Hecht.
Armia niezmiennie zabezpiecza barierę między Izraelem, a Strefą Gazy, z której w sobotę rozpoczął się atak Hamasu.








