Wychowawcza poprawność

Gdy zdanie „Wolę umrzeć, niż zgrzeszyć” oburza, popularność zdobywa hasło „Wolę się zabić, niż cierpieć”.

Niedawno wybuchła kolejna histeria wokół katechizacji. Ktoś odkrył w podręczniku do religii zdanie: „Wolę umrzeć, niż zgrzeszyć”. No i poszło: „Dzieci z III klasy na religii uczą się, że »lepiej umrzeć, niż zgrzeszyć«. Episkopat głuchy na krytykę fachowców od samobójstw”. To tytuł w „Wyborczej”. W wielu innych mediach podobne hasła. Zaraz posypały się opinie specjalistów, że wzbudzanie poczucia winy hamuje rozwój, że dzieci rozumieją wszystko dosłownie i potem trzeba je odcinać od sznura, itd. Alarm wszczęły też „osoby aktywistyczne” z koalicji „Tak dla Prewencji Suicydalnej”, domagając się wycofania rzeczonego fragmentu. Pod spodem podpisana cała litania podmiotów typu Olsztyński Marsz Równości czy Komitet Obrony Demokracji. „Zmagamy się z ogromną falą prób samobójczych, które podejmują dzieci młodsze niż te, do których skierowany jest podręcznik WAM” – napisali.


Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak