"Federacja Rosyjska wykorzystuje obecnie miejsca zatrzymania w Moskwie czy Rostowie nad Donem, ale do tego dochodzi wiele innych miejsc, gdzie są przetrzymywani obywatele Ukrainy, zarówno cywile, jak i żołnierze" - powiedziała Katryczenko.
Zobacz: Relacja na bieżąco z wydarzeń na Ukrainie
Dodała, że w Rosji przetrzymywanych jest bardzo wielu obywateli Ukrainy - są to tysiące osób.
MIPC od 24 lutego ubiegłego roku do 15 czerwca bieżącego roku przeprowadziło rozmowy z ponad 50 żołnierzami zwolnionymi podczas wymian jeńców z rosyjskiej niewoli.
Uzyskane informacje mówią o fizycznych i psychicznych torturach, złym i niewystarczającym wyżywieniu oraz praktycznie braku opieki medycznej. Zdecydowana większość zapytanych zwolnionych żołnierzy poinformowała, że po zatrzymaniu byli bici i przesłuchiwani z użyciem przemocy fizycznej. Po kilku dniach rozwożono ich do miejsc stałego zatrzymania, przy czym cele często były przepełnione i pozbawione światła dziennego.
Niektórzy zwolnieni żołnierze mówili, że byli świadkami śmierci ukraińskich żołnierzy lub słyszeli o takich przypadkach.
MIPC podkreśla też, że przetrzymywani żołnierze ukraińscy są często przenoszeni w Rosji z miejsca na miejsce, by utrudnić ich znalezienie. Nie są informowani nawet, w jakim obwodzie się znajdują.









