Uwaga większości mediów skupiła się na informacji, że prezes wybrał jeden z najdroższych sklepów oraz na jego niefortunnej wypowiedzi, że nie wybrał „Biedronki”, bo to „sklep dla najbiedniejszych”.
Tymczasem nawet w najtańszych sklepach za te same produkty musielibyśmy zapłacić 37-47 złotych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








