Bohaterką pierwszego odcinka była siostra Bogusława, benedyktynka ze Staniątek. Kamera obserwuje ją przez cały dzień, pełen pracy i modlitwy. Zakonnica nie opowiada o sobie (ani o pszczołach, którymi się zajmuje), ignoruje kamerę, w ogóle w filmie nie pada zbyt wiele słów. Z rzadka trafiają się przypadkowe dialogi, np. klientów kupujących naturalne produkty (miód!) w przyklasztornym sklepie albo dzieci bawiących się w gospodarstwie. Dzieci są z Ukrainy, ale nie wiemy, co je tu przywiodło.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








