Nowy numer 43/2020 Archiwum

"Haarec" przestrzega przed operacją wojskową

Izraelska gazeta "Haarec" przestrzega w czwartek premiera Benjamina Netanjahu przed podejmowaniem kolejnej operacji wojskowej przeciwko Palestyńczykom, takiej jak operacja "Płynny ołów" sprzed dwóch lat, mimo wzrostu napięcia między Izraelem a Palestyńczykami.

Netanjahu nie powinien dopuścić do tego, by wymiana ognia między Izraelem a Strefą Gazy oraz wzrost napięcia w związku z zamachem w Jerozolimie i masakrą w Itamar (zamordowanie żydowskiej rodziny na Zachodnim Brzegu Jordanu) doprowadziły do nowej szeroko zakrojonej operacji wojskowej przeciwko Palestyńczykom - podkreśla "Haarec".

"Premier Benjamin Netanjahu powinien wykazać umiarkowanie i gasić płomienie, zamiast dać się wciągnąć w nową operację w Gazie" - uważa dziennik. Jego zdaniem, "wydarzenia ostatnich dni pokazały, że nie ma cudownego lekarstwa na ostrzał z Gazy; nawet operacja + Płynny Ołów + nie przyniosła długotrwałego efektu odstraszania. Nie ma powodu, by sądzić, że następna operacja tego samego typu będzie bardziej skuteczna".

Co więcej, zdaniem gazety sytuacja międzynarodowa Izraela jest dziś trudniejsza niż dwa lata temu, ponieważ jest on izolowany ze względu na odmowę kompromisu z Palestyńczykami i kontynuowanie osadnictwa żydowskiego. "Administracja Obamy nie poprze użycia brutalnej siły w cywilnym otoczeniu w taki sposób, jak zrobił to jego poprzednik (George W. Bush), Izrael nie może też liczyć na poparcie arabskich rządów (...)" - pisze "Haarec".

W tych warunkach, jak twierdzi redakcja, "Netanjahu musi próbować przywrócić spokój wzdłuż granicy i pozwolić prezydentowi Autonomii Palestyńskiej Mahmudowi Abbasowi na pojednanie z Hamasem" (który kontroluje Strefę Gazy).

Zdaniem gazety, "palestyńska jedność, choć może być krucha, dostarczy Izraelowi adresu, pod który będzie można kierować żądania utrzymania spokoju i powstrzymania ataków terrorystycznych - czyli tego, co Autonomia Palestyńska robi obecnie na Zachodnim Brzegu".

"Haarec" przestrzega, że "populistyczny entuzjazm dla 'operacji o dużej skali' będzie tylko prowadzić Izrael do komplikacji, potępienia i większej izolacji".

Bilans izraelskiej operacji wojskowej "Płynny Ołów" przeciwko siłom Hamasu w Strefie Gazy z przełomu lat 2008/2009 to ponad tysiąc zabitych Palestyńczyków i kilkunastu zabitych Izraelczyków.

ju/ az/ ala/

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama