GN 43/2020 Archiwum

Drobne automatyczne wyłączenie elektrowni

Jedyna słoweńska elektrownia atomowa wyłączyła się w środę rano automatycznie z powodu "drobnego incydentu, który nie spowodował żadnego opadu promieniotwórczego" - poinformowali przedstawiciele tej siłowni.

Rzeczniczka elektrowni Krszko (30 km na zachód od chorwackiego Zagrzebia) Ida Novak Jerela powiedziała, że powodem automatycznego wyłączenia reaktora była przerwa w przesyłaniu energii elektrycznej linią prowadzącą z siłowni do stolicy Chorwacji. Zapewniła, że ryzyko promieniowania było "zerowe". Elektrownia Krszko ma wznowić funkcjonowanie, gdy zostanie ustalona i usunięta przyczyna przerwania linii energetycznej.

Dyrektor elektrowni Stane Rozman podkreślił, że fakt, iż doszło do automatycznego wyłączenia pokazuje, że wszystkie zabezpieczenia zadziałały bez zarzutu.

Elektrownia Krszko jest wspólną własnością Słowenii i Chorwacji. Została wybudowana przez firmę Westinghouse i rozpoczęła działalność w 1983 roku. Jej reaktor ma moc 2 tysięcy megawatów. Ma być ostatecznie wyłączona w 2023 roku, ale obrońcy środowiska domagają się od rządu Słowenii, żeby nastąpiło to wcześniej. Rząd planuje natomiast budowę kolejnego reaktora w 2013 roku

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama