GN 43/2020 Archiwum

Trzeba szybciej usuwać azbest

W Polsce jest 14 mln ton azbestu. Żeby zlikwidować go do 2030 r. trzeba czterokrotnie zwiększyć tempo jego usuwania. Dotychczas udało się pozbyć 1 mln 250 tys. ton azbestu - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister gospodarki Rafał Baniak.

Obecny program oczyszczania kraju z azbestu na lata 2009-2032 uchwalony został dwa lata temu i jest kontynuacją programu z 2002 r. W czasie trwania tych programów - od 2003 r. udało się unieszkodliwić 1 mln 250 tys. ton azbestu, tj. średnio 156 tys. ton rocznie - powiedział Baniak.

W 2002 r. szacowano, że na terenie Polski znajduje się ok. 15,5 mln ton azbestu, co oznacza, że do 2030 r. trzeba zlikwidować jeszcze 14 mln ton tej szkodliwej dla zdrowia substancji. Azbest, który znajduje się m.in. w popularnym w przeszłości eternicie, może być bardzo niebezpieczny dla zdrowia, powoduje np. pylicę czy nowotwory.

Według wiceministra, coraz więcej gmin pomogą finansowo mieszkańcom w likwidacji azbestu. Niektóre refundują koszty jego usuwania, inne wybierają firmy, które się tym zajmują.

Dodał, że ministerstwo gospodarki na realizację programu usuwania azbestu ma zaledwie 4 mln zł rocznie. Pieniądze te są przeznaczane na dofinansowanie usuwania azbestu i na działania informacyjne. W 2009 r. skorzystało z nich ok. 80 gmin, w 2010 r. - ponad 100 gmin. Obecnie - do końca marca - trwa nabór wniosków na tegoroczne dotacje - wyjaśnił wiceminister.

Jak zaznaczył Baniak, resort gospodarki chce przyspieszyć proces, poprzez przekazywanie pieniędzy gminom przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a te z kolei, będą udzielały dotacji mieszkańcom.

Ministerstwo gospodarki chce też utworzyć bazę danych dotyczącą wyrobów zawierających azbest i ich lokalizacji. Znajdą się w niej też informacje nt. firm zajmującym się usuwaniem tej substancji, a także informacje o składowiskach azbestu.

Baniak poinformował, że przepisy dopuszczają, by azbest pozostał w rurach nieczynnych rurociągów, co ograniczy ilość wyrobów, które powinny być usunięte. Dodał też, że przepisy dopuszczają wykorzystanie wyrobisk górniczych na składowiska. Takie podziemne składowisko, jako projekt pilotażowy, ma powstać w kopalni "Bogdanka". 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama