Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wyjście z cienia

O Bogu, który był z nami nawet w drugiej połowie meczu z Austrią, z Przemysławem Babiarzem rozmawia Marcin Jakimowicz.

Przemysław Babiarz - Dziennikarz sportowy TVP. Studiował teatrologię na UJ, a potem na Wydziale Aktorskim PWST. Przez trzy lata był aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku.

Marcin Jakimowicz: Na swym blogu pisze Pan o aborcji, słuchaniu „odgórnych” poleceń. Nie boi się Pan, że niebawem przeniosą Pana do redakcji programów katolickich i każą komentować parafiady, a nie mistrzostwa Europy w pływaniu?
Przemysław Babiarz: – Nie, nie boję się (śmiech). Dziennikarz sportowy, który zajmuje się również tematyką katolicką, to ciekawostka. Gdybym zaczął się tym parać na co dzień, nie miałoby to już elementu niespodzianki. A myślę, że sprawy święte docierają do ludzi jako święte, gdy bierze się ich z zaskoczenia.

Bierze Pan ludzi z zaskoczenia. W wywiadach używa Pan słów „Bóg”, a nawet, o zgrozo, „Anioł Stróż”. Kiedy zdecydował Pan się wyjść z cienia?
– Nigdy nie chciałem pozostawać specjalnie w cieniu. To znaczy nie ukrywałem tego, że jestem człowiekiem wierzącym. Jeden z moich przyjaciół szepnął przed laty: Wiesz, to chyba niedobrze, że tak często przyznajesz się do związków z Kościołem…

Koledzy nie żartowali, że z „Przemkiem to się źle jeździ na materiał, bo spodnie na kolanach się przecierają”?
– Aż tak źle nie było, bo jestem człowiekiem dyskretnym. Początkowo, gdy wyjeżdżaliśmy na jakieś mistrzostwa, w niedzielę wymykałem się cichaczem do kościoła. Ale gdy zauważyłem, że niektórzy kumple też biegali na Msze, zaproponowałem: A może pójdziemy razem? Jak na dłoni widzę, że tak jak prawda czyni człowieka wolnym, tak ukrywanie się powoduje, że coraz bardziej zamykamy się w skorupie lęków. Każdego dnia potrzebuję nawrócenia, to jasne. Tylko, widzi pan, ja nigdy nie uciekałem od Kościoła. Można znaleźć w moim życiorysie sporo, ale nie mogę powiedzieć, że kiedykolwiek utraciłem wiarę czy przestałem praktykować.

Wiele osób mówi o Bogu. Ale ilu ludzi z telewizji jest w stanie podpisać się pod hasłem, które powstało po procesie z Alicją Tysiąc „wszyscy jesteśmy Gancarczykiem”? Pana nazwisko otwierało tę listę…
– Bez wahania podpisałem się pod akcją. A otwieram listę, bo moje nazwisko zaczyna się na literę „b”.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji